„Chcemy podlewać z beczki, ale wygodniej byłoby wpiąć to w dom.”
Wykonaliśmy całkowicie osobną gałąź ogrodową z własną pompą i opisanymi punktami czerpalnymi — obie instalacje pracują na tej samej działce, nigdzie się nie spotykając.
Bestwina · Katowice
Woda do podlewania i woda w kranie mogą sobie spokojnie sąsiadować, o ile nigdzie się nie spotykają w jednej rurze.
Odbieramy od poniedziałku do soboty, 7:00–19:00
Historie z wyjazdów
Typowe sytuacje — Bestwina i okolice — spisane przez nas na podstawie rozmów przy zgłoszeniach.
„Chcemy podlewać z beczki, ale wygodniej byłoby wpiąć to w dom.”
Wykonaliśmy całkowicie osobną gałąź ogrodową z własną pompą i opisanymi punktami czerpalnymi — obie instalacje pracują na tej samej działce, nigdzie się nie spotykając.
„Po każdej ulewie oczyszczalnia wariuje na kilka dni.”
Przelew ze zbiornika i rynna z części budynku kończyły się w układzie odbierającym ścieki. Wyprowadziliśmy je osobno w teren — ulewa przestała wytrącać oczyszczalnię z pracy.
„Wąż z wodociągu leżał w beczce przez całe lato.”
Punkt napełniania przebudowaliśmy tak, żeby woda wpadała ponad krawędzią naczynia z widoczną przerwą — droga powrotna do instalacji domowej została zamknięta.
„Wiosną kran przy tarasie rozerwało na pół.”
Gałąź nie miała ani odcięcia po ciepłej stronie, ani spustu, więc zimą stała pod ciśnieniem — po dołożeniu obu elementów jesienne zamknięcie zajmuje dwa ruchy.
„W zbiorniku na deszczówkę zbiera się muł i cuchnie.”
Wpust nie miał osadnika, więc liście trafiały wprost do naczynia i gniły na dnie przez cały sezon — po oczyszczeniu i dołożeniu osadnika zapach przestał wracać.
„Zbiornik pustoszeje szybciej, niż zużywamy wodę.”
Ubytek następował przez nieuszczelnione przejście przewodu w ściance naczynia, tuż poniżej normalnego poziomu — uszczelnienie przejścia zatrzymało ucieczkę wody w grunt.
„Chcielibyśmy punkt z wodą przy wiacie na sprzęt.”
Punkt wykonaliśmy na gałęzi ogrodowej, z własnym odcięciem i możliwością opróżnienia przed mrozami — nowe stanowisko nie obciążyło instalacji w domu.
„Ktoś nam to zrobił kilka lat temu, ale nie wiemy jak.”
Przegląd wykazał trójnik spinający gałąź ogrodową z instalacją domową, o którym właściciele nie mieli pojęcia — połączenie usunęliśmy jeszcze tego samego dnia.
„Pompa od podlewania pracuje w kółko i nie chce stanąć.”
Nieszczelność na gałęzi ogrodowej powodowała ciągły spadek ciśnienia i urządzenie nie miało kiedy się wyłączyć — usunięcie ubytku przywróciło normalne cykle pracy.
Masz podobną sytuację? Opisz ją — powiemy od razu, co sprawdzimy i kiedy możemy być na miejscu.
Opisz swój problem(otwiera się w nowym oknie) Zadzwoń: 732 228 690Realizacje
Kilka zdjęć z naszych ostatnich zleceń — awarie, wycieki, biały montaż, bojlery i instalacje w Katowicach.
Przebieg wizyty
Krótko pytamy, co się dzieje: wyciek, zapchany odpływ, problem z bojlerem albo montaż po remoncie. Dzięki temu hydraulik przyjeżdża przygotowany.
Sprawdzamy instalację, zawory, odpływy, syfony i połączenia. Nie zaczynamy pracy bez ustalenia przyczyny.
Przed rozpoczęciem pracy klient dostaje jasną informację, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować.
Jeśli po przyjeździe klient rezygnuje — opłata za dojazd i diagnostykę wynosi 200 zł.
Po akceptacji wykonujemy usługę i sprawdzamy szczelność wszystkich połączeń.
Na końcu upewniamy się, że wszystko działa poprawnie i problem został rozwiązany.
Po zakończeniu pracy rozliczamy się od razu na miejscu. Przed rozpoczęciem zawsze podajemy orientacyjny zakres i koszt.
Zakres
Miejscowość jest siedzibą własnej gminy, leży na płaskim terenie ze stawami, a zabudowa ciągnie się wzdłuż drogi: domy jednorodzinne i gospodarstwa z ogrodami, w większości z własną oczyszczalnią lub zbiornikiem na ścieki. Przy takich posesjach coraz częściej pojawia się zbiornik na wodę z dachu, a razem z nim pytanie, jak połączyć go z podlewaniem, żeby nie narobić sobie kłopotu. Rzecz jest prosta pod jednym warunkiem: układ ogrodowy musi pozostać całkowicie osobny od instalacji doprowadzającej wodę do domu, bez ani jednego miejsca, w którym jedno mogłoby trafić do drugiego.
Praktycznie oznacza to kilka rozwiązań. Zbiornik dostaje wpust z osadnikiem na liście oraz przelew wyprowadzony tam, gdzie nadmiar wody nikomu nie szkodzi i nie trafia do przewodu odbierającego ścieki. Przy własnej oczyszczalni jest to szczególnie ważne, bo napływ wody deszczowej potrafi wytrącić taki układ z pracy na tygodnie. Pompa i sieć ogrodowa prowadzą wodę wyłącznie do punktów przeznaczonych do podlewania, a te opisujemy trwale, żeby nikt nie sięgnął po nie w innym celu. Jeżeli w suchym okresie zbiornik trzeba uzupełnić z wodociągu, robimy to wyłącznie ze swobodnym wypływem ponad krawędzią naczynia — nigdy przewodem zanurzonym w wodzie, bo to właśnie tędy zanieczyszczenie mogłoby wrócić do instalacji domowej.
Zostaje zima i to ona rozstrzyga o trwałości całego układu. Sieć ogrodowa musi mieć spust w najniższym punkcie oraz odcięcie po ciepłej stronie ściany, tak by jesienne zamknięcie sprowadzało się do dwóch ruchów zamiast do wędrówki po działce. Pompę wyjmujemy albo zabezpieczamy, węże odłączamy. Punkty czerpalne opróżniamy — najczęstsza wiosenna awaria na takich posesjach to rozerwana głowica kranu, który przez całą zimę stał pod ciśnieniem. Przy okazji sprawdzamy zbiornik: szczelność przejść, stan przelewu i to, czy pokrywa nadal zamyka się tak, jak powinna.
Układ ogrodowy prowadzimy jako całkowicie osobny od domowego, z opisanymi punktami, wyprowadzonym przelewem i spustem gotowym na zimę.
FAQ
Pytania dotyczące wizyty hydraulika w miejscowości Bestwina.
Do punktów przeznaczonych do podlewania i mycia sprzętu tak, natomiast układ nie może mieć żadnego stałego połączenia z instalacją doprowadzającą wodę do domu. Prowadzimy więc osobną sieć z własną pompą i osobnymi punktami czerpalnymi, opisanymi trwale, żeby nie doszło do pomyłki przy późniejszym korzystaniu.
Szkodzi, jeśli do niej trafia, bo nagły napływ wody z dachu potrafi wypłukać układ i wytrącić go z pracy na dłużej. Dlatego przelew ze zbiornika wyprowadzamy tak, żeby nadmiar rozchodził się w terenie, i przy okazji sprawdzamy, czy rynny oraz odwodnienie podjazdu nie kończą się przypadkiem w tym samym miejscu co ścieki.
Wyłącznie tak, żeby wypływ następował ponad krawędzią naczynia, z widoczną przerwą powietrzną, i nigdy przewodem zanurzonym poniżej lustra wody. Przy spadku ciśnienia w sieci zanurzona końcówka może zadziałać w drugą stronę, a to najprostsza droga do zanieczyszczenia instalacji w całym domu.
Zamknąć odcięcie po ciepłej stronie ściany, otworzyć spust w najniższym punkcie, odłączyć węże i zabezpieczyć pompę. Jeżeli układ nie ma spustu, warto dołożyć go przy najbliższej okazji, bo bez niego opróżnienie sprowadza się do zgadywania. Rozerwana wiosną głowica kranu to najczęstszy skutek pominięcia tego kroku.
Do podlewania i prac gospodarczych jest wykorzystywana powszechnie, natomiast nie jest to woda przeznaczona do picia ani do mycia się i nigdy tak jej nie traktujemy. Zamontowanie osadnika na wpuście oraz regularne czyszczenie dna zbiornika wyraźnie poprawia jej stan, ale nie zmienia tego przeznaczenia.
Zwykle tak i najczęściej sprowadza się to do trzech rzeczy: wyprowadzenia przelewu we właściwe miejsce, uszczelnienia przejść w ściance naczynia oraz dołożenia odcięcia i spustu na gałęzi ogrodowej. Sprawdzamy przy tym, czy nigdzie nie powstało połączenie z instalacją domową, bo to najważniejszy punkt całego przeglądu.
Dzielnice
Wybrane dzielnice i obszary, gdzie realizujemy zgłoszenia hydrauliczne.
Okolice
Wybrane miejscowości w okolicy, gdzie przyjmujemy zgłoszenia przy domach i zabudowie jednorodzinnej.
Kontakt
Potrzebny hydraulik w Katowicach? Zadzwoń, opisz problem i ustal najbliższy możliwy termin przyjazdu.
732 228 690