„W czasie burzy woda podeszła w pralni prawie po kostki.”
Poziom ścieków spiętrzył się powyżej kratki w najniższym pomieszczeniu, bo cała woda z podwórza szła tą samą rurą. Osadziliśmy klapę zwrotną z dostępem do czyszczenia — kolejna nawałnica zatrzymała się przed progiem pralni.
Klapa była zabetonowana w posadzce i nie domykała się przez osad zebrany pod zawiasem. Przenieśliśmy ją do studzienki z pokrywą i wyczyściliśmy gniazdo — zabezpieczenie zaczęło wreszcie działać w obie strony.
„Po opadach ściana w piwnicy jest mokra, ale tylko z jednej strony.”
Woda wchodziła nie z gruntu, lecz przez rozszczelnione przejście rury przez mur, w chwili gdy poziom w odpływie się podnosił. Uszczelniliśmy przejście i sprawdziliśmy je przy pełnej rurze — zawilgocenie ustało po pierwszym deszczu.
„Kratka w garażu wyrzuca wodę tylko podczas ulewy.”
Rynny i odwodnienie wjazdu były wpięte w ten sam odcinek co przybory domowe, przez co przy opadzie przekrój nie wystarczał. Rozdzieliliśmy oba strumienie przed budynkiem — garaż przestał odbierać nadmiar z podwórza.
„Toaleta na dole zaczęła się przelewać sama z siebie.”
Miska stała najniżej w całym budynku i przyjęła spiętrzenie z odcinka poza budynkiem. Po opanowaniu sytuacji dobraliśmy zabezpieczenie na tym jednym podejściu — najniższy przybór przestał pełnić rolę przelewu.
Punkt leżał poniżej poziomu, do którego potrafi podejść woda w rurze zewnętrznej, więc bez zabezpieczenia byłby pierwszy w kolejce do zalania. Wykonaliśmy podejście razem z klapą w dostępnej rewizji — nowy przybór powstał z zabezpieczeniem od pierwszego dnia.
„Po każdej większej ulewie wszystko schodzi wolniej przez dwa dni.”
Odcinek zewnętrzny wypełniał się wodą z gruntu przez rozsunięte złącza i długo się opróżniał. Złożyliśmy dwa najgorsze połączenia na nowo i przepłukaliśmy trasę — instalacja przestała pracować w rytmie pogody.
„Nie wiemy nawet, czy ta rura z obory gdzieś jeszcze uchodzi.”
Kamera wykazała, że odcinek z budynku gospodarczego wpina się w ten sam przewód co dom, tuż przed miejscem spiętrzania. Pokazaliśmy układ na szkicu i wskazaliśmy punkt zabezpieczenia — oba budynki przestały sobie nawzajem przeszkadzać.
„Brodzik na parterze zbiera brudną wodę, choć nikt się nie kąpał.”
Kabina stała najniżej ze wszystkich przyborów i przyjmowała nadmiar w chwilach spiętrzenia. Podnieśliśmy syfon ponad poziom możliwego cofnięcia i zabezpieczyliśmy podejście — brodzik przestał być najniższym punktem układu.
Syfon podniesionyPodejście zabezpieczone
Masz podobną sytuację? Opisz ją — powiemy od razu, co sprawdzimy i kiedy możemy być na miejscu.
Kilka zdjęć z naszych ostatnich zleceń — awarie, wycieki, biały montaż, bojlery i instalacje w Katowicach.
Dolne podejście do grzejnikaPrzyłącza wodne pod kotłem gazowymPrzepływowy podgrzewacz wody na ścianieObejście rur miedzianych po rozkuciu ścianyRury miedziane w otwartej bruździe ściennejKotłownia z zasobnikiem i filtrami wodyRury w bruździe pod parkietemRura kanalizacyjna w rozkutej posadzce
Przebieg wizyty
Jak wygląda wizyta hydraulika?
01
Najpierw ustalamy objawy
Krótko pytamy, co się dzieje: wyciek, zapchany odpływ, problem z bojlerem albo montaż po remoncie. Dzięki temu hydraulik przyjeżdża przygotowany.
02
Na miejscu robimy diagnozę
Sprawdzamy instalację, zawory, odpływy, syfony i połączenia. Nie zaczynamy pracy bez ustalenia przyczyny.
03
Podajemy zakres i koszt
Przed rozpoczęciem pracy klient dostaje jasną informację, co trzeba zrobić i ile to będzie kosztować.
Jeśli po przyjeździe klient rezygnuje — opłata za dojazd i diagnostykę wynosi 200 zł.
04
Wykonujemy naprawę lub montaż
Po akceptacji wykonujemy usługę i sprawdzamy szczelność wszystkich połączeń.
05
Sprawdzamy efekt
Na końcu upewniamy się, że wszystko działa poprawnie i problem został rozwiązany.
06
Rozliczenie na miejscu
Po zakończeniu pracy rozliczamy się od razu na miejscu. Przed rozpoczęciem zawsze podajemy orientacyjny zakres i koszt.
Zakres
Cofanie się ścieków do przyborów we Frydku
Frydek leży w dolinie, około trzydziestu kilometrów od Katowic, a mieszka tu ponad tysiąc osób. Grunt trzyma wilgoć przez większą część roku, więc każda dłuższa ulewa daje o sobie znać w budynkach szybciej niż na powierzchni. Zabudowa to głównie domy jednorodzinne i siedliska z częścią gospodarczą, często z pomieszczeniem poniżej poziomu terenu — pralnią, kotłownią, garażem w podpiwniczeniu. Właśnie te pomieszczenia decydują o tym, jak wygląda tutaj typowe zgłoszenie: nie chodzi o zator, tylko o kierunek. Ścieki, zamiast odejść, zaczynają wracać, a wracają zawsze tam, gdzie mają najniżej.
Mechanizm bywa mylony z zapchaniem, choć wygląda inaczej. Przy zatorze woda stoi w jednym przyborze i nie schodzi. Przy cofce podnosi się sama, bez niczyjego udziału, i to w miejscu, z którego nikt akurat nie korzystał. Powód jest zawsze ten sam: gdzieś dalej poziom ścieków przekroczył wysokość, na jakiej stoi najniższy odpływ w budynku. Może to być przeciążony odbiornik, może odwodnienie dachu i podjazdu wpięte w tę samą rurę, może wysoki stan wody w gruncie utrudniający odbiór. W budynku obowiązuje jedna zasada: przybory znajdujące się poniżej poziomu, na którym może stanąć woda, wymagają zabezpieczenia, a nie nadziei. Klapa zwrotna spełnia to zadanie, ale tylko wtedy, gdy jest sprawna i ma dostęp — zabudowana i zapomniana zamienia się w kolejny zaczep dla osadu.
Na miejscu ustalamy trzy rzeczy: jak wysoko podchodzi woda, w którym punkcie robi to najpierw i co jeszcze jest wpięte w ten sam odcinek. Sprawdzamy, czy z dachu i utwardzonego wjazdu nie idzie wszystko tą samą rurą, bo wtedy przy nawałnicy budynek konkuruje o przekrój z własnym podwórzem. Oglądamy istniejące zabezpieczenia — klapa bez możliwości otwarcia i wyczyszczenia jest w praktyce elementem dekoracyjnym. Tam, gdzie zabezpieczenia nie ma, dobieramy je do konkretnego układu i osadzamy w miejscu z dostępem, w rewizji albo w studzience, żeby raz na jakiś czas dało się je zwyczajnie obejrzeć. Na koniec pokazujemy domownikom, jak wygląda sprawna klapa i co powinno ich zaniepokoić przy następnym większym deszczu.
We Frydku podnosząca się sama woda w kratce nie oznacza zatoru, tylko że gdzieś dalej ścieki nie mają już dokąd odejść.
Najczęstsze zgłoszenia
woda podnosząca się w najniższym odpływie podczas ulewy
klapa zwrotna zabudowana bez możliwości otwarcia
odwodnienie dachu i wjazdu wpięte w tę samą rurę
pomieszczenie gospodarcze poniżej poziomu terenu bez zabezpieczenia
wysoki stan wody w gruncie utrudniający odbiór ścieków
objaw pojawiający się bez udziału domowników
FAQ
Najczęściej zadawane pytania
Pytania dotyczące wizyty hydraulika w miejscowości Frydek.
Woda podnosi się w kratce, choć nikt nie korzystał z łazienki. To zator?
Raczej odwrotny kierunek przepływu. Przy zatorze woda musiałaby zostać przez kogoś wpuszczona i po prostu nie schodzić. Jeżeli podnosi się sama, znaczy to, że dalej w instalacji poziom ścieków jest wyższy niż ten odpływ, i tam należy szukać wyjaśnienia.
Czy zawór zwrotny wystarczy założyć raz i zapomnieć?
Nie. To element ruchomy, pracujący w brudnym środowisku, na którym z czasem osadzają się resztki blokujące domknięcie. Dlatego montujemy go tak, żeby dało się go otworzyć i obejrzeć bez rozbierania posadzki, a przy każdej wizycie zaglądamy do niego przy okazji.
Deszczówka z dachu idzie u nas w kanalizację. To duży problem?
Bywa decydujący, bo w czasie nawałnicy powierzchnia dachu i wjazdu potrafi wpuścić w rurę wielokrotnie więcej wody niż cały dom przez dobę. Przy zgłoszeniach o cofce zawsze sprawdzamy to najpierw, zanim zaczniemy szukać przyczyny gdzieś dalej.
Czy klapa zwrotna zabezpiecza cały budynek?
Tylko tę część, która jest za nią. Dlatego istotne jest miejsce montażu: postawiona za blisko wyjścia chroni wszystko, ale odcina też przybory wyżej położone w chwili zamknięcia. Dobieramy rozwiązanie po ustaleniu, które punkty leżą poniżej poziomu możliwego spiętrzenia.
Po ulewie wszystko wróciło do normy samo. Zgłaszać czy odpuścić?
Zgłaszać, bo objaw sam z siebie nie zniknie, tylko poczeka na kolejny opad. Warto przy tym zapamiętać, jak wysoko podeszła woda i w którym miejscu zaczęło się najwcześniej — te dwie informacje przyspieszają rozpoznanie bardziej niż cokolwiek innego.
Ile kosztuje przyjazd i oględziny takiego układu?
Za dojazd wraz z rozpoznaniem liczymy dwieście złotych, przy czym kwota ta pozostaje wyłącznie wtedy, gdy po przedstawieniu zakresu nie decydujesz się na naprawę. Zapisy prowadzimy sześć dni w tygodniu, telefonicznie: 732 228 690.
Dzielnice
Dzielnice Katowic
Wybrane dzielnice i obszary, gdzie realizujemy zgłoszenia hydrauliczne.